Fot. UM Jarocin

1 września otwarta zostanie nowa siedziba przedszkola w Witaszycach w powiecie jarocińskim, w której można utworzyć 4 oddziały dla 100 dzieci od rana i – jeśli będą chętni – kolejne w godzinach popołudniowych.


Nowe sale są duże, przestronne, w kolorach gór, morza, lasów lub plaży, z podłogowym ogrzewaniem.

– Przedstawiciele firm, które nas zaopatrują, mówią, że to już przedszkole z XXI wieku – mówi Jarosław Łukasiewicz, dyrektor Zespołu Szkół w Witaszycach. – Jak jeszcze zamontujemy tablice interaktywne, z rzutnikami i dzieci będą mogły korzystać również z takich dobrodziejstw, nasze przedszkole przyczyni się do rozwoju tych maluszków, a o to przecież nam chodzi – by miały jak najlepsze warunki.

Każdy z 4 oddziałów przedszkolnych ma swój węzeł sanitarny i magazyn.

– Przedszkole zmieni oblicze szkoły w Witaszycach i pozwoli obsłużyć większą liczbę dzieci, które do niego uczęszczają. (…) Powstaną 4 oddziały przedszkolne, wszystkie na parterze, bez barier architektonicznych – podkreśla I zastępca burmistrza, Bartosz Walczak. – Co też istotne – na dziedzińcu przedszkola powstanie plac zabaw, który będzie przeznaczony nie tylko dla maluchów z tego przedszkola, ale ogólnodostępny – dla dzieci z całej miejscowości. Będzie to plac dozorowany, zamykany na noc, by nie dochodziło do aktów wandalizmu, do dewastacji.

Do poprzedniej siedziby uczęszczało – z uwagi na pandemię – 50 dzieci. Teraz będzie ich ok. 100.

– Gdyby była popołudniowa zmiana, pewnie byłoby 200, ale tendencja jest obecnie zupełnie inna – wskazuje Jarosław Łukasiewicz. – Rzadko kiedy rodzice chcą, żeby dziecko chodziło tylko na 5 godzin. Najczęściej chcą zostawiać je od godz. 7.00 do 16.00 – 17.00. Tak jest również w przypadku młodszych dzieci. Jeszcze kilka lat temu 3-latkowie byli przyprowadzani „na próbę”, żeby się zaaklimatyzowali. Płacz był z jednej i z drugiej strony drzwi – dziadek płakał, i dziecko płakało. W tej chwili – płacze nadal są, bo to jest nieuniknione – rodzice zostawiają maluszki 2,5-3 letnie od rana do popołudnia. Mimo tego miejsc mamy, jak na Witaszyce, wystarczającą ilość.